„Tajemne życie magów” – magiczna opowieść bez czarowania

Książka Idy Pierelotkin na ogół klasyfikowana jest jako książka dla dzieci. Czy aby na pewno? Mimo tego, że pełno w niej czarów, a atmosfera jest iście baśniowa, polemizowałabym. W końcu powiastka ta stanowi niejako (przynajmniej moim zdaniem) alegorię wielu problemów ludzi dojrzałych, z czego najbardziej rzucającym się w oczy jest trud znalezienia pracy, nawet przez osoby o wyjątkowych umiejętnościach i ambicjach.

Pewnego dnia na ławeczce w parku przypadkiem spotyka się trzech mężczyzn. Łączy ich przede wszystkim wspólna zdolność władania magią oraz fakt, że wszyscy trzej zostali wylani z pracy. Powoli, odsłaniając stopniowo najściślejsze sekrety, magowie, jeden po drugim, przedstawiają swe historie, opowiadają o swoich porażkach, zwierzają z bolączek i obaw. I tak kształtuję się fabuła przez dziewięćdziesiąt procent tej sympatycznej opowieści. Czytelnik poznaje historię Pierwszego, Drugiego oraz Trzeciego czarodzieja (nie używają oni imion gdyż jedną z głównych zasad szanującego się maga jest tajemniczość), opowiadaną po kolei przez nich samych. I choć klimat jest bajeczny, okoliczności urocze, a sytuacje zabawne, to niestety sam schemat pozostaje rażąco powtarzalny. Historia każdego z magów została okraszona nieco różniącymi się od siebie przypadkami, jednak większość książki, jeśli nie pokusić się o wyrażenie prawie cała, to permanentna powtórka sytuacji, poprzez co czytając nie zastanawiałam się nad tym co jeszcze się wydarzy tylko nad tym gdzie i w jaki sposób. To właśnie natarczywa powtarzalność i przewidywalność odrobinę znużyła mnie podczas lektury.

A skoro opowieść jest symboliczna, moralizatorska i motywująca (w końcu opis na tylnej okładce sugeruje taką właśnie treść) to gdzie morał? Gdzie odpowiedź na ludzkie problemy? Gdzie rozwiązanie? Ano jest – ostatnie fabularne kilka procent to właśnie to. Przychodzi ktoś lub coś i mówi co trzeba zrobić, żeby żyło się lepiej. Puenta historii zajmuje dwanaście stron. Auć!

I nie zrozumcie mnie źle – Tajemne życie magów to książka sympatyczna, wręcz urocza w swej prostocie, symboliczna i niejednoznaczna. Może być świetną i pouczającą bajką dla dzieci, jak i ciepłą, wspierającą historią dla starszego czytelnika. Momentami nawet bawi i rozczula. Mnie bardzo spodobał się sposób, w jaki autorka przełożyła świat magiczny na nasz zwykły, szary i przyziemny, oraz to jak umiejętnie i oryginalnie zastosowała magiczne sztuczki w życiu codziennym.

Jednak czegoś mi tutaj zabrakło. Coś zabiło mi tę magię.

Może to po prostu ten dorodny kaczor w ostatnim rozdziale…? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s