„Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót” – drukowana reklama perły Podkarpacia

Przebudzenie zmarłego czasu Stefan Darda

Być z Przemyśla i nie mieć do czynienia z prozą Stefana Dardy, to tak jakby być z Krakowa i nie wiedzieć o smoku wawelskim. Mimo to, pewna jestem, że niewielu Przemyślan czytało choćby jedną z książek rodzimego autora. Dlaczego? Ponieważ, do niedawna i ja należałam do tej grupy. Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót to moje pierwsze spotkanie z pisarzem, mimo że wielokrotnie słyszałam o podobno genialnym Domu na Wyrębach czy Cymanowskim Młynie (w sekrecie dodam, że kiedy drugie z nas skończy Cymanowski chłód, mający niedawno swoją premierę, na pewno podejmie się recenzji cymanowskiego cyklu 😊).

Powrót to pierwsza część zapowiedzianego czterotomowego cyklu z gatunku horroru kryminalnego. Wszystko ładnie i pięknie, tylko gdzie ten horror? Według mnie powieść przypomina bardziej przyjemną, momentami mocno wzruszającą obyczajówkę z lekką domieszką tajemniczej zagadki o charakterze mocno metafizycznym.

Jakub Domaradzki, główny bohater i zarazem narrator książki, wychodzi z więzienia. Na wolności czeka na niego smutna wiadomość – jedyny człowiek z którym był spokrewniony – Olgierd Lang –  popełnił samobójstwo. Protagonista jest zszokowany tym faktem, gdyż jak twierdzi, targnięcie się na życie nie było w stylu jego wuja. Sprawa śmierci znanego przemyskiego fryzjera rzeczywiście wydaje się dość zagadkowa. Tym bardziej, że nagle w życiu Jakuba pojawiają się intrygujące i dość tajemnicze postacie, z którymi, jak się okazuje ku zaskoczeniu siostrzeńca, stary Lang utrzymywał różnego rodzaju kontakty. Dziwny list pożegnalny, który zostawił po sobie niedawno zmarły wujek, wspomina o starożytnej gemmie przechowywanej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. To do niej prowadzi wszelki trop. Domaradzki wpadając na ślad, zastanawia się nad tym czy wspomniany przedmiot może mieć  coś wspólnego z odejściem jego wujka z tego świata, wielokrotnie studiując pozostawiony przezeń niejednoznaczny list, gdy nagle… książka się kończy, zagdaka urywa, a czytelnik tupie nogą ze złości. Tak, moi drodzy, Powrót to zaledwie początek historii, coś na kształt przynęty, dzięki której łapiemy bakcyla i chcemy więcej. Jeżeli ktoś liczy na szybki rozwój akcji i rozwiązanie sprawy w treści tomu pierwszego, to się przeliczy.

I mimo, że horrorem bym jej nie nazwała, powieść czyta się bardzo przyjemnie. Odnajdziemy tu wiele wątków, w tym również historyczne ciekawostki dotyczące Przemyśla i związanych z nim postaci (książka Stefana Grabińskiego okrzykniętego polskim Lovecraftem jest już w drodze na naszą półkę 😊). W zasadzie dziwię się mocno, dlaczego patronatu nad książką nie objęło miasto Przemyśl? Przecież Przebudzenie zmarłego czasu to fenomenalna reklama naszego padołku, któremu brakuje pomysłu na siebie (o czym pisze sam autor, a ja jako osoba mająca na co dzień do czynienia z turystyką, stuprocentowo się z nim zgadzam).

Jest to z pewnością ciekawa i warta polecenia książka, jednak na rozwinięcie historii i odkrycie wszystkich jej mrocznych tajemnic, przyjdzie nam pewnie, niestety, jeszcze długo poczekać. Jeżeli należycie zatem do czytelników niecierpliwych, żądnych dreszczy i emocji na już, to lepiej poczekajcie na zakończenie cyklu. Mnie ta pozycja bardzo zaintrygowała i czekam na kolejny tom.

P.S. Wy też widzicie na okładce pełnię Księżyca?

3 myśli w temacie “„Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót” – drukowana reklama perły Podkarpacia

  1. „Dom na wyrębach” to pozycja obowiązkowa, naprawdę polecam. Świetny klimat.
    A co do „przemyskiej” historii, to też calkiem, całkiem, tylko szkoda, że tak długo trzeba czekać na kontynuację 😦

    Polubione przez 1 osoba

    1. Recenzja „Domu na wyrębach” już w przygotowaniu przez Anetę. Ja czytałem już dwukrotnie i nadal uważam to za magnum opus Dardy :). Ale faktycznie ma problem z trzymaniem w ryzach historii i mam nadzieję, że z „Przebudzenia” nie zrobi się saga na miarę Czarnego Wygonu ;).

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s