„Usterka na skraju galaktyki” – komiczne absurdy ludzkich tragedii

Usterka na skraju galaktyki etgar keret

Niedawno dość przypadkowo (ach, te Empikowe promocje…) sięgnęłam po zbiór opowiadań Etgara Kereta enigmatycznie nazwany Usterką na skraju galaktyki. I choć brzmi jak tytuł z kręgu literatury science-fiction, absolutnie nim nie jest. Książka stanowi zbiór opowiadań osadzonych na Ziemi, i mimo że niektóre z nich zawierają lekką nutkę futuryzmu, zdecydowana większość tyczy się spraw przyziemnych, codziennych i bardzo ludzkich. I tu mamy paradoks, bo Keret pisze o tym wprost fantastycznie.

Etgar Keret to izraelski pisarz, reżyser i scenarzysta. Jego opowiadania zdobyły sławę na całym świecie, zostały przetłumaczone na ponad 40 języków, a niejedno stało się podstawą scenariusza do filmu. Nie wiem dlaczego nie spotkałam się z literaturą Kereta wcześniej. Być może krótkie formy literackie nie są tak popularne w naszym kraju? Jedno wiem na pewno – z pewnością zostanie on jednym z moich ulubionych pisarzy. I mam nadzieję, że uda mi się sięgnąć po inne zbiory jego autorstwa.

Opowiadania dotyczą ludzkich spraw i bolączek. Spotykamy tu między innymi zatroskanego ojca gotowego zrobić wszystko dla swego syna, izolowanego społecznie pacjenta z zanikiem pamięci i wirtualną sąsiadką, samotnego i rozczarowanego swą pracą wychowawcę popalającego codziennie trawkę na ławce przy deptaku. Bohaterowie są różni, kierują się odmiennymi pobudkami, posiadają swoje dylematy i indywidualne problemy, jednak w każdym z nich czytelnik może odnaleźć jakąś cząstkę samego siebie, co pozwala w pełni identyfikować się z postaciami, rozumieć ich problemy i odczuwać targające nimi emocje.

Keret pisze prosto, szczerze i bezpośrednio. Nie ma tutaj podniosłych metafor czy patetycznych słów. Czyta się więc przyjemnie i szybko, zwłaszcza, że niektóre z opowiadań mają zaledwie kilka stron. Mimo iż opowiastki dotykają niejednokrotnie tematów trudnych, nacechowane są równocześnie komizmem i dużą dozą humoru (zarówno słownego i sytuacyjnego). I to właśnie w stylu Kereta podoba mi się najbardziej – umiejętność łączenia dramatu z komedią, żartowanie z konwenansów, szokowanie poprzez absurd. Jak mało kto potrafi rozbawić czytelnika i równocześnie skłonić do głębszej refleksji oraz poszukiwania sensu opowieści, sprytnie ukrytego pod woalem żartu.

Usterka na skraju galaktyki urzeka prostotą i przystępnością, jednocześnie skłaniając do refleksji nad ludzkim zachowaniem. Autor robi to jednak bardzo subtelnie, nie zalewa czytelnika falą depresyjnych obrazów – wręcz przeciwnie: pisze o ludzkich przywarach z przymrużeniem oka. Po przeczytaniu niektórych historii potrzebowałam chwili by zastanowić się co autor miał na myśli, jakie jest drugie dno i… czy w ogóle jest? Być może nieco bardziej wymagający czytelnicy ocenią ten zbiór jako przeciętny, dziwaczny lub wręcz nijaki, ja wystawiam mu notę najwyższą. Już dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie uczuć jednocześnie tak pozytywnie skrajnych. Z całego serca polecam – idealna pozycja zarówno do czytania w domowym zaciszu, jak i w drodze do pracy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s