„Podróż twórcy” – Drzwi do spełnienia

Podróż Twórcy Steven Pressfield

Zawsze chciałem pisać. Choć to jeden z moich największych lęków. Uciekałem przed ekspozycją, z którą wiąże się otwartość na krytykę, a krytyka, jakakolwiek by nie była, w zależności od naszego charakteru potrafi zadziałać jak benzyna. Albo da Ci kopa, by ruszyć dalej, bądź podpalisz się nią na własne życzenie i sczeźniesz w zgliszczach słabości umysłu. Ja bałem się podpalenia, więc unikałem elektronicznej kartki papieru chroniąc się przed jej chłodną pustką odzwierciedlającą moje demony. Byłem swoim największym krytykiem z a n i m zdążyłem cokolwiek przekuć w słowa. A jednak uśpiony we mnie Twórca, zmęczony stagnacją i ciężarem kreatywnej pustki w końcu zwyciężył w starciu z Krytykiem (często pojawiającym się również pod postacią Lenia) i dał upust pragnieniom. Lecz nasza podróż dopiero się zaczyna, każdy dzień to nowa walka, którego polem bitwy jest biała przestrzeń, a orężem klawiatura.

Mitologia podróży twórcy wywodzi się od podroży bohatera znanego od zarania dziejów, chociażby od Odysei Homera. Każdy z nas jest protagonistą swojego życia na deskach teatru świata. Steven Pressfield opisuje kamienie milowe tej wędrówki w czytelny sposób, aby uświadamiać i uczyć, że proces kreatywny jest przynależny dla każdego z nas, zależny w dużej mierze od podświadomości, choć świadomymi czynami możemy go wspomagać i obracać w ruch. Posługując się analogią nieco fantastycznonaukową musimy przejść przez Drzwi prowadzące do wymiaru kwantowego, gdzie możliwości rozciągają się w nieskończoną ilość kombinacji wirujących ciągłym ruchem, czasem nieuchwytne i nieujarzmione gdy patrzy się na nie przed przestąpieniem progu. Trzeba woli i akceptacji, by pozostawić doczesny żywot śmiertelnika za sobą, przekroczyć próg i zamknąć za sobą Drzwi. Kosmos kwantów porwie nas w fantasmagoryczną, epicką podróż przez barwne myślokształty i wystarczy moment, by wrócić przed Drzwi z oryginalnym pomysłem zaskakującym nas samych. Czasem nie spodoba nam się to z czym powrócimy, ale Drzwi zawsze na nas czekają, otwarte i pełne ekscytujących skarbów do zdobycia. Nie ma limitu wejść i wyjść. Nawet podczas pisania tego tekstu wielokrotnie przechodzę przez portal zostawiając za sobą Krytyka i pozwalając ponieść się fantazji kwantów.

Drzwi cały czas na Ciebie czekają, ale jest jeden warunek, by przez nie przekroczyć. Działanie. To klucz do Drzwi, bez którego się nie otworzą. Cała magia wydarza się w trakcie procesu tworzenia, niezależnie czy jesteś pisarzem, artystą malarzem, rzeźbiarzem, jednym słowem twórcą. Musisz uwierzyć w siebie i zaufać Drzwiom. Zrób jeden mały krok. Napisz jedno zdanie, narysuj jedną kreskę, zrób jedno ujęcie. Zostaw teraz szlif i Krytyka. Później następny krok i kolejny, aż dojdziesz do zadowalających osiągnięć. Coś z czym będziesz mógł walczyć z Krytykiem, a z każdym pojedynkiem będzie Ci szło coraz lepiej. Może na początku tego nie zauważysz, może poddasz jeden, drugi i siódmy projekt, ale za każdym razem podniesiesz się i wyjdziesz z potyczki o jedną naukę więcej. Aż w końcu zaprzyjaźnisz się z Krytykiem i pokochasz Drzwi. Będziesz korzystał z nich częściej i dłużej, sprowadzając coraz więcej skarbów. Twój Twórca zacznie oddychać pełną piersią, a Ty znajdziesz się na drodze samospełnienia i satysfakcji. Lecz pamiętaj i przypominaj sobie – działanie. Bez niego Drzwi zawsze będą tylko zamkniętym oknem na świat pełnym barwnych, lecz wiecznie nieosiągalnych idei. Bez nich Twórca zawsze będzie cierpiał agonię. Dopóki i w końcu Ty się nie wypalisz odchodząc stąd z poczuciem nieokreślonego niespełnienia.

Pressfield systematyzuje podróż Twórcy, uwydatnia jego ścieżkę i pokazuje, że choć wyboista i stroma, jest do przejścia tak jak każda inna droga. Dla Ciebie, dla mnie, dla nas. Jeśli marzysz, by w końcu wyrwać się z marazmu i czujesz narastające pragnienie kreatywnego wyrażania siebie, zrób jeden krok, przeczytaj Podróż Twórcy i odważ się wyjść ze strefy komfortu. To proste, ale nie łatwe. Gwarantuję jednak, że warte wysiłku.

Sam jesteś swoją największą przeszkodą do celu, sabotażystą marzeń i dobrobytu. Nie wolisz zburzyć tego muru i być Kreatorem, Wielkim Budowniczym własnego szczęścia? Więc stań przed własnymi Drzwiami, zostaw Krytyka i działaj.

Za książkę serdecznie dziękuję Rafałowi Tyszczakowi, współautorowi podcastu Rozmowy Braci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s