„Chodź ze mną” – from Wrocław with fear

Chodż ze mną Konrad Możdżeń Vesper

Miasto ociekające mrokiem, spowite mgłą przeszłości usilnie próbującej pokryć teraźniejszość i nanieść na nią makabrę swoich doświadczeń. Wiekowa restauracja, tajemnicza piwnica i kilku bohaterów schodzących po drabinie szaleństwa, wgłębiając się w uśpione dewiacje własnej podświadomości i odkrywając przy okazji mieszkający tam od zawsze cień ich osobowości. Uśpiony, choć mozolnie wybudzający się, sycąc się gęstym strachem i pożogą nienawiści. Nakarmiony występuje z mroku, rysując swoją sylwetkę i kształtując masę. Porządek wszechrzeczy zostanie zaburzony, gdy budzące się zło upomni się o swoje należności. Czy to kolejna historia osadzona w stanie Maine, zrodzona z pióra Stephena Kinga? Nie, to Wrocław Konrada Możdżenia.

Przedwojenna restauracja Golden Calf, w której rozgrywa się większość akcji, tryska klimatem i porównanie z Kingiem nie jest bezzasadne. Wchodząc w świat mrocznej historii Wrocławia nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że ponownie stoję przed wejściem hotelu Panorama z Lśnienia i jakaś zaraza wyskoczy z „czerwonego pokoju”. Tylko tutaj klimat był jakiś cięższy i bliższy jednocześnie, bo przecież rodzimy i napisany przez rodaka, więc jakby podświadomie lepszy, bo brzmiący w wyobraźni swojsko i bardziej realistycznie. Niestety, Chodź ze mną to przykład powieści z kapitalnym klimatem, której akcja zostaje zbyt rozciągnięta, przez co w ostatnim akcie fabuła rozsypuje się jak domek z kart na wietrze i iluzja fantastycznego horroru zanika bezpowrotnie.

Przez trzy czwarte czasu poświęconego z książką, Możdzeń oczarowywał mnie sugestywnymi opisami wywołującymi uczucie niepokoju i gęsiej skórki prowadząc przez realistyczne portrety psychologiczne protagonistów oraz nastrojowych zaułków „miasta miłości”. Wplecione retrospekcje przedwojenne łączące się z teraźniejszością podsycały wyobraźnię i budowały dobrego rodzaju napięcie. Wszystko było na swoim miejscu, lecz zauważalnie odczuwałem brak konkretnego zaczepu, który spiąłby rozwijające się wątki w satysfakcjonujące zakończenie. Oczekiwanie na takowe stawało się coraz większe z każdą przeczytaną stroną. A kiedy metaforyczny potwór wyszedł spod łóżka, zamiast przerazić, wprawił w lekkie zakłopotanie niczym jednooki maszkaron z Potworów i spółki.

Brak oryginalności rozczarowuje po spójnym i solidnym początku i środku historii. Pojawiają się znane chmary obrzydliwych much, głosy zza ścian, nabrzmiałe wizje trupów, zgnilizna ludzkiego mięsa i spirala szaleństwa. Dość przewidywalny i nijaki finał pozostawia po sobie pustkę emocjonalną. Klimat zostaje poćwiartowany przez niezbyt logiczne posunięcia bohaterów, stających się karykaturami samych siebie i działając w sposób znany tylko nastolatkom z horrorów klasy B. Przesadna nieostrożność i zatrważająca łatwowierność – czy są bardziej stereotypowe cechy protagonistów gatunku grozy jako takiej? I być może niefortunny antagonista powieści nosi w sobie znamiona nieobliczalnego zła, ale jego transformacja w takowe oraz kolejne poczynania stają się całkowicie nieinteresujące i wyzbyte z pierwiastka dającego się umiejscowić w potencjalnej rzeczywistości. Epilog dałoby się podsumować bulwersującym paskiem tekstu w wieczornych wiadomościach.

Zdaję sobie sprawę, że autor inspirował się historią seryjnego mordercy, kanibala Karla Denkego, ale według mnie ten motyw bardziej ograniczał potencjał czegoś, co mogło stać się horrorem wybitnym, a poprzestało na ponadprzeciętnym thrillerze z motywami paranormalnymi. Niemniej jednak w Chodź ze mną bezdyskusyjnie tkwi nieoszlifowany geniusz debiutującego Możdżenia i z przyjemnością wyczekuję kolejnych tytułów, które być może następnym razem pozostawią po sobie uczucie przeraźliwej trwogi i dusznego niepokoju.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s