przełęcz diatłowa Anna Matwiejewa

„Przełęcz Diatłowa” – ludzka tragedia oczami ludzkiej ciekawości

Tajemnice. Budzą w nas ciekawość, czasem też niezdrową. Pociągają, nęcą, drążą korytarze wyobraźni podsuwając niezliczone możliwości hipotez. Tych najbardziej prawdopodobnych, jak i zakrawających o fantastykę. Zaprzątają głowy największym umysłom świata, ale też codziennym amatorom dreszczyku emocji. Zwłaszcza niewyjaśnione i ciągnące się latami – to właśnie te przykuwają uwagę najbardziej i najliczniej. A cóż to za tajemnica, jeśli została wyjaśniona? Wyjaśniona tajemnica jest jak kolorowy fantastyczny…

dość

DOŚĆ – „Jak, do diabła, możemy żyć, wiedząc, że dzieją się takie rzeczy?”

„Jak, do diabła, możemy żyć, wiedząc, że dzieją się takie rzeczy?” Retoryczne pytanie, zadane ustami Martína Caparrósa, wielokrotnie przewija się przez najnowszą książkę polskiej lekarki weterynaryjnej i publicystyki – Doroty Sumińskiej. To zbrukany krwią znak stopu wbity przed naszymi oczami, aby wreszcie zatrzymać się i rozejrzeć na skrzyżowaniu potencjałów – czy nadal chcemy podążać spękaną drogą autodestrukcji, czy jednak zaczniemy kierować się ku bardziej światłym kierunkom?…

Jezioro solińskie

Głosy

Jezioro Solińskie Mój spokojny sen przerwały słowa. Wybudziły mnie dość leniwie, jakby nie zawracając sobie głowy moją obecnością. Odurzony senną pajęczyną, jeszcze nie potrafiłem skupić się na tyle, aby wychwycić ich źródła i rozłożyć je na czynniki pierwsze. Ponieważ były tłumne i szumne, nie wiedziałem, o czym mówią, ale dialog nie ustawał i biegł niczym rwisty potok. Kiedy pajęczyna oblepiająca moją świadomość nieco skruszała, coraz celniej umiejscawiałem…

paranormalne

„Paranormalne” – za kurtyną racjonalności

Kiedy jako nastolatek spędzałem wakacje u dziadków w starym, naznaczonym przez czas domu, w którym wiele się wydarzyło, wiele dusz odeszło, a także wiele nowych narodziło się ponownie, przydarzyła mi się pewna przygoda. Przyzwyczajony do ulicznych świateł wypełniających blokowisko zawsze przerażała mnie wizja spędzania tam nocy, w gęstniejącym mroku wypełniającym salon, stanowiącego na czas mojego przyjazdu sypialnię. Ciemno choć oko wykol, przemożna cisza przerywana…

cyklon

W oku Cyklonu

Tajemnice. Mozolnie trawią od środka, godzinami, miesiącami, latami, osiągając punkt kulminacyjny, siejąc spustoszenie jak cyklon, choć zawsze wydaje nam się, że służą nam w ten czy inny sposób jako protekcja siebie lub najbliższych. Przemysław Semczuk w swojej najnowszej powieści w arcymistrzowski sposób splata wciągającą intrygę fabularną z faktami. Pogrzeb matki Katarzyny (która niejako stanowi początek i jednocześnie oś historii, ale w rzeczywistości nie jest bynajmniej jej protagonistką) doprowadza do rodzinnego…

dracul

„Dracul” – szorstka ekshumacja klasyka

Z natury strachliwi, zaprogramowani na ucieczkę przed niebezpieczeństwem, jesteśmy tak fantastycznymi kreaturami, że mimo instynktu samozachowawczego, lubimy się bać. Tęsknimy za gęsią skórką, wywołaną mrożącymi krew w żyłach historiach. Szukamy kolejnych opowiastek, zaspokajając głód adrenaliny, choć często opłacamy to nieprzespanymi nocami, koszmarami i paranoją w obliczu trzeszczących gałęzi pośród nieprzeniknionej nocy. Można by rzec, że strach to nasz przyjaciel ratujący przed niebezpieczeństwem, ale nierzadko też i przed nudą. Posiłkujemy się sprawdzonymi przepisami na to, jak…

martin eden

„Martin Eden” – ponadczasowa pogoń za szczęściem

Istnieją takie książki, obok których przechodzimy obojętnie. Zajmują miejsce na półce, nieraz zakurzone i odpychające swoją starością, poniszczone, zaniedbane, odrzucone w niebyt na śmietnisku czasu. Patrzymy na nie, ale ich nie widzimy. Jednak czasem kieruje nami jakaś niewyjaśniona siła, rzucająca blask świadomości na zapomniany tytuł i nagle spostrzegamy, że w naszych rękach dzierżymy skarb, na nowo odkryty. Zabierając się – prawdę powiedziawszy dość niechętnie – za wiekową, obszerną lekturę…