Jack London Zew Krwi

„Zew krwi” – bajka nie do końca dla dzieci

Gdyby nie nazwisko poczytnego autora, który zaskarbił sobie mój podziw powieścią Martin Eden, prawdopodobnie nie popatrzyłbym nawet na nieco sztampową okładkę powieści Zew Krwi, żywcem wziętą ze znanego portalu ze stockowymi zdjęciami. Cóż, siła nazwiska robi swoje, a zachęcająca cena stanowiła ostateczny argument za kupnem kolejnego już klasyka. Wnioskując po samej grafice i opisie, wysnułem,…

martin eden

„Martin Eden” – ponadczasowa pogoń za szczęściem

Istnieją takie książki, obok których przechodzimy obojętnie. Zajmują miejsce na półce, nieraz zakurzone i odpychające swoją starością, poniszczone, zaniedbane, odrzucone w niebyt na śmietnisku czasu. Patrzymy na nie, ale ich nie widzimy. Jednak czasem kieruje nami jakaś niewyjaśniona siła, rzucająca blask świadomości na zapomniany tytuł i nagle spostrzegamy, że w naszych rękach dzierżymy skarb, na nowo odkryty. Zabierając się – prawdę powiedziawszy dość niechętnie – za wiekową, obszerną lekturę…